Śledź nas na Twitter

razem z 15 osobami

Bądź na bieżąco

Dołącz do 500 czytelników RSS

Wielki powrót – czyli Mama wraca do pracy (Część 1)

Pół żartem pół serio przemyślenia doradcy zawodowego i spełnionej mamy robiącej karierę.

Część 1. Decyzja i co dalej?
Przychodzi dzień i podejmujesz ( względnie podejmujecie z partnerem) decyzję

– „Wracam do pracy!”. I tu zaczynają się schody, ponieważ okazuje się, że wszystko nie jest takie proste jakby się wydawało, a od decyzji do realizacji czeka Cię długa i żmudna droga.

Od razu w nas Kobietach, Żonach i Matkach rodzą się wątpliwości natury psychologicznej.
I właściwie każde kolejne pytanie rodzi następne:

– „Kto zajmie się dzieckiem/ dziećmi?”

– „Jeśli ktoś z rodziny np. babcia, to czy nie będzie miała złego wpływu na nasze ‘słoneczko’?” Przecież nie da się zmienić Babci, która twierdzi, że „dzieci są po to by je rozpieszczać”. Już widzisz jak Twoja pociecha objada się słodyczami (które przecież są zabronione), albo jest przekarmiana do granic wytrzymałości nawet dorosłego człowieka (bo trzeba wszystko zjadać i nic się nie wyrzuca).
W domu pojawiają się tony kolejnych lalek Barbie, Hello Kitty, albo Spider Manów czy innych potworów. Dziecko staje się marudne, rozkapryszone i zaczyna tupać nogami i rzucać się na podłogę jak tylko po powrocie z pracy starasz się przywrócić dawne reguły życia, a uspokaja się tylko na widok Babci, która na wszystko pozwala! Zatem niania.

– „Ale jak znaleźć dobrą i fachową nianię? Lepiej w Agencji? A może z polecenia?” I nawet jak bardzo się starasz odsunąć czarne myśli i te wszystkie okropne opowieści, które krążą na temat niań, to i tak wizja, że Twoja pociecha nie będzie do końca bezpieczna z obcą osobą już kiełkuje w Twojej głowie.

– „A może jednak żłobek/ przedszkole/ dom malucha?” Jeśli żłobek, to lepiej nie taki moloch,
w którym dwadzieścioro płaczących i zasmarkanych dzieci nie może doczekać się przytulenia
i pogłaskania. Przedszkole – prywatne (bardzo drogie, właściwie tak drogie, że może jednak nie warto wracać do pracy, aby zarabiać tylko na opłaty za przedszkole), czy państwowe? Dom Malucha to właściwie nie wiadomo, co to za twór, niby jest Sanepid, a jednak jakby nie bardzo, niby pod opieką Kuratorium Oświaty, ale właściwie sami nie wiemy, jaka jest prawda (nie musimy przecież znać się na tych wszystkich rozporządzeniach i ustawach ).

– „A może popracować w domu?” – tak, to z pewnością najlepsze rozwiązanie ( z punktu widzenia naszych milusińskich i komfortu psychicznego dla nas rodziców), ale to temat na kolejny artykuł.

Jak już przetrawiliśmy odpowiedzi na w/w pytania, przeanalizujmy kolejny krok przybliżający nas do powrotu do pracy.

Zakładamy, że byłyśmy na urlopie macierzyńskim/ wychowawczym i mamy, dokąd wracać (pracodawca jest uczciwy i nie podłożył nam świni w postaci wypowiedzenia związanego z „redukcją stanowisk” lub „reorganizacją firmy”). Tu spawa prosta – wracamy na nasze „stare śmiecie” ciesząc się, że znów zobaczymy te wszystkie twarze, które przykryte stosem pieluch, słoiczków z zupkami
i mgłą w oczach po nieprzespanych nocach – już nam się jakoś rozmazały w pamięci i nie jesteśmy pewni, czy w ogóle kogoś rozpoznamy.

– „A jak nie mam gdzie wracać to jak mam znaleźć pracę?” I tu znów temat rzeka na kolejne artykuły, bo oczywiście to zależy od wielu czynników:

  • Jak długo byłyśmy w domu nie pracując?
  • Jakie mamy wcześniejsze doświadczenia zawodowe?
  • Jakie mamy wykształcenie i czy zrobiłyśmy coś dla siebie w tej kwestii w czasie „pracy na rzecz domu” czy wręcz odwrotnie? (zapomniałyśmy nawet jak jest po angielsku „Miło mi Państwa poznać” )
  • Gdzie mieszkamy i czy w naszym otoczeniu mamy duże szanse na wakat czy raczej nikłe?
  • Jak bardzo jesteśmy dyspozycyjne i zdeterminowane?

Och, jak widać… wszystko pod górkę. I już czujemy, że powoli ogarniają nas coraz większe wątpliwości… Głowa do góry! Nie taki diabeł straszny jak go malują tzn. na szczęście mamy coraz większe możliwości elastycznego zatrudnienia, pracodawcy mają coraz większą świadomość, że tak naprawdę warto zatrudniać zmotywowanego do pracy pracownika, który pracuje dużo sprawniej mając perspektywę, że „jak zrobi swoje” wróci do ukochanych pociech. Możliwości, jakie niosą za sobą nowoczesne technologie są coraz większe i pracodawca może spokojnie nadzorować swojego pracownika, który nie musi siedzieć z nim w jednym pokoju! I o tym wszystkim:

  • jak szukać pracy po urlopie macierzyńskim/ wychowawczym,
  • jakie są możliwości czy formy zatrudnienia,
  • jak prezentować się pracodawcy,
  • jak założyć własny biznes,
  • jak znaleźć grupę wsparcia dla matek poszukujących pracy,
  • jak dawać sobie radę z pojawiających się trudności, gdy już wrócimy do pracy,

będziemy pisać w kolejnych artykułach.

Jednak najważniejsze jest odpowiedzieć sobie na pytanie:

-„ Jeśli wracam do pracy, to jaka to ma być praca?” i o tym w kolejnym odcinku…

Spełniona Mama, Żona i Pracownik

Magdalena Wołkowicz
Life Advisor, Mentor&Coach
www.lifeadvisor.eu

facebooktwittergoogle_pluslinkedinmail
Powiązane Artykuły
Ten artykuł ma 0 komentarzy

Dodaj komentarz

*

Początek strony

twitter Śledż nas

  •  

O nas

Karieramamy.pl to portal skierowany do rodziców. Portal o pracy, karierze i alternatywnych formach zatrudnienia. To źródło ciekawych artykułów, rzetelnych informacji, praktycznych porad i narzędzi. To miejsce gdzie można znaleźć ogłoszenia elastycznej pracy i poznać Flexipracodawców.

Nasza Misja

to promowanie elastycznych form zatrudniania oraz zasady równowagi pomiędzy życiem osobistym a zawodowym.

@ Copyright 2010-2011 | Kariera Mamy.pl – Portal o elastycznej pracy i karierze dla rodziców.| Wszystkie prawa zastrzeżone.