Śledź nas na Twitter

razem z 15 osobami

Bądź na bieżąco

Dołącz do 500 czytelników RSS

31.03.2011 w Mama szuka pracy anna.bajorek 0

Niech Ktoś da mi pracę!

„Szanowna Pani, jestem mamą dziewięcioletniej letniej Mai i ośmiomiesięcznego Piotrusia. Chciałabym pracować w domu przy komputerze. Teraz pracuje tylko mąż i jest coraz ciężej utrzymać rodzinę a dzieci często chorują, dlatego też taka praca byłaby dla mnie  odpowiednia…”.

„Witam, jestem samotną mamą czteroletniej Oli i odczuwam „piętno” bycia matką.
Kiedy wróciłam do pracy po urlopie wychowawczym, pracodawca na wszelkie sposoby stara się ze mną rozstać, argumentując niepełną dyspozycyjnością ze względu na obecne i przyszłe choroby dziecka. Czy są jakieś udogodnienia dla matek w mojej sytuacji? Co mogę z sobą zrobić i jak wykorzystać moje zawodowe pasje?”

Każda mama to niesamowity potencjał: emocjonalny, zawodowy, kompetencyjny. Z jednej strony mają głowy pełne marzeń, pomysłów, oczekiwań, planów na swoją pracę. A z drugiej poczucie olbrzymiej odpowiedzialności za właściwe zorganizowanie opieki swoim dzieciom.

Wydawać by się mogło, że wystarczy tylko zakasać rękawy i już będzie się działo. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki dzieci zostaną nie tylko odpowiednio „zaopiekowane” ale też stanie się to we właściwym dla nich czasie (większość mam chciałoby być z dziećmi przynajmniej do ukończenia przez nie trzech lat życia).  A kobiety przejmą stery swojej kariery i ruszą do zawodowego ataku.

Tylko, że starcie z rzeczywistością wcale nie wygląda tak kolorowo i powoduje, że bardzo wiele kobiet sukcesywnie traci swój zapał, a fajnie pomysły odkłada na „lepsze” czasy. Rzeczywistość to nie tylko ten świat na zewnątrz, poza naszym domem, mieszkaniem. To nie tylko zetknięcie się z mało elastycznym pracodawcą. To także nasza indywidualna, prawdziwa postawa dotycząca wprowadzania zmian, realizacji planów oraz siły przebicia.

Maile, które otrzymuję świadczą o jednym. W naszym kraju wciąż brak jest poszanowania dla naturalnie ustalonej roli kobiety jako mamy. Niby się to toleruje, ale w sytuacjach podbramkowych, kiedy prawdziwe zrozumienie by się przydało, rodzi się po stronie pracodawców coś zupełnie przeciwnego. Mnóstwo mam pisze np. o próbach pozbycia się ich z pracy. Wciąż utrzymuje się obraz rodziny, w której mężczyzna zarabia z trudem na wszystkich a kobieta „siedzi w domu” i opiekuje się dziećmi, bardzo często nie próbując nawet łączyć opieki nad dzieckiem z aktywnością dotyczącą choćby samorozwoju. Zwłaszcza dotyczy to mniejszych miast i miejscowości. Nie wspomnę o wioskach.

Ale jest także druga strona medalu. Nazwijmy ją konsekwencją. Te same kobiety bardzo często mają miliony pomysłów w głowie. Często słyszę, że nigdy nie były tak kreatywne w wymyślaniu różnych rozwiązań dotyczących życia zawodowego jak w chwili, gdy zostały mamami. Tyle, że z biegiem czasu, z upływającymi miesiącami i latami macierzyństwa te pomysły gdzieś się ulatniają lub stają się nierealne. Szukamy wytłumaczenia dla niemożliwości ich realizacji. Mówimy „zrobię to, gdy…”. „zrealizuję o marzenie jak…” Same warunkujemy sobie dotarcie do wymarzonego celu. Czekamy na czas, kiedy wszystko będzie nam sprzyjało. A pewne jest jedno – taka sytuacja się nie zdarzy. Zawsze oprócz pracy rodzice będą mieli inne sprawy i tysiące różnych obowiązków, teoretycznie niesprzyjających realizacji marzeń zawodowych i podążania ciekawą, wymyśloną dla siebie ścieżką rozwoju.

Z maili, które otrzymuję wyczytuję także dość istotną dla powodzenia zawodowego postawę mam. Nazywam ją „niech ktoś da mi pracę”. Oto jestem i czekam. Mam komputer i chęci i dzieci, które chorują, i w międzyczasie chętnie sobie poklikam dla zarobku. Niech tylko ktoś to zauważy i stworzy propozycję dla mnie. Tak się nie stanie. Drogie mamy, jeżeli w nas nie będzie pomysłu, jeżeli my same nie ustalimy planu i nie będziemy go realizować, to nic z tego nie będzie. Przerzucenie odpowiedzialności na tego „ktosia” to pułapka i sprowadzenie swoich własnych marzeń do pozycji abstrakcyjnych mrzonek.

Oto moje wskazówki:

  1. Masz pomysły zawodowe – porozmawiaj o nich z osobą, która nie tylko je oceni, ale wesprze Cię w ich realizacji i doda Ci odwagi.
  2. Jeżeli nie masz pomysłów – szukaj inspiracji gdzie się da, Internet daje bardzo dużo możliwości.
  3. Zanim przystąpisz do działań – przynajmniej w głowie stwórz plan i ustal co i kiedy chcesz zrobić – musisz widzieć dalszą perspektywę.
  4. Zorganizuj się – bez organizacji życia rodzinnego i spraw z dziećmi tylko wpędzisz się w niepotrzebny stres.
  5. Pielęgnuj w sobie poczucie własnej wartości, czerp siłę ze swoich dzieci.
  6. W trudnych sytuacjach zapytaj sama siebie „Jak zachowałaby się teraz osoba odważna?” i postaraj się tak zadziałać.

Anna Bajorek
http://www.karierakoncept.pl/


facebooktwittergoogle_pluslinkedinmail
Powiązane Artykuły
Ten artykuł ma 0 komentarzy

Dodaj komentarz

*

Początek strony

twitter Śledż nas

  •  

O nas

Karieramamy.pl to portal skierowany do rodziców. Portal o pracy, karierze i alternatywnych formach zatrudnienia. To źródło ciekawych artykułów, rzetelnych informacji, praktycznych porad i narzędzi. To miejsce gdzie można znaleźć ogłoszenia elastycznej pracy i poznać Flexipracodawców.

Nasza Misja

to promowanie elastycznych form zatrudniania oraz zasady równowagi pomiędzy życiem osobistym a zawodowym.

@ Copyright 2010-2011 | Kariera Mamy.pl – Portal o elastycznej pracy i karierze dla rodziców.| Wszystkie prawa zastrzeżone.